Vivèse Senso Duo Oil
BLOG

Jak się czesać, by nie obciążać włosów? Poznaj te zasady i zachowaj zdrowe kosmyki

Warkocz, kok, a może koński ogon? Delikatne fale czy ciasno skręcone loki? Codzienny wybór fryzury wpływa nie tylko na nasz wizerunek. Ma też duże znaczenie dla zdrowia naszych włosów. Choć wymyślne uczesania mogą robić wrażenie, to niejednokrotnie bardzo poważnie obciążają włosy i w konsekwencji mogą przyczynić się do pogorszenia ich kondycji, a nawet łysienia. Dowiedz się, jakich fryzur unikać oraz jak zrobić wrażenie, nie narażając włosów na zniszczenie.

Tych uczesań unikaj

Jakie fryzury są zatem najgorsze dla kondycji naszych włosów? Pierwsze miejsce z pewnością zajmuje tapir. Ten sposób czesania włosów daje możliwość tworzenia wielu oryginalnych fryzur, jednak stanowi poważne zagrożenie dla struktury włosa. Choć profesjonalista potrafi wykonać tapir w bezpieczny sposób, to jednak codzienne dodawanie fryzurze objętości tą metodą może skutkować ich zniszczeniem.

Negatywny skutek dla kondycji włosów mogą mieć także wszelkie „ciasne” wiązania, jak kok czy kucyk. Powodują one obciążenie i osłabienie cebulek, czego konsekwencją może być przerzedzenie fryzury. Ten typ uczesania często wybierają kobiety niezadowolone z objętości swoich włosów. To błąd – w ten sposób mogą doprowadzić do jeszcze większego przerzedzenia fryzury.

Te fryzury są przyjazne dla Twoich włosów

Najlepszym codziennym wyborem będą luźne uczesania, nieobciążające skóry głowy. Możesz eksperymentować z rozmaitymi typami luźno związanych warkoczy i końskich ogonów. Delikatnie ujarzmiony wsuwkami kok nad karkiem to także dobry wybór. Oczywiście, możesz też po prostu rozpuścić włosy. Ta fryzura nie sprawdza się jednak w wietrzne dni – wtedy lepiej wybrać wiązanie włosów i w ten sposób uniknąć ich splątania.

Niezależnie od wyboru fryzury, pamiętaj jednak o odpowiednim nawilżaniu włosów na całej długości. Przesuszone kosmyki są bardziej podatne na wszelkie uszkodzenia mechaniczne, także tak powszednie jak rozdwajanie się końcówek w wyniku tarcia o ubranie. Zatem odpowiednia pielęgnacja to podstawa.

Uważaj na temperaturę

Pamiętajmy też o kilku podstawowych zasadach układania włosów. Po pierwsze, mokrych włosów nie powinno się rozczesywać – są one wtedy delikatniejsze i bardziej podatne za zniszczenia. Po drugie, jeśli chcemy ułożyć kosmyki z pomocą takich urządzeń, jak lokówka czy prostownica, musimy je najpierw do tego odpowiednio przygotować – najlepiej za pomocą kosmetyków termoochronnych. Są one także konieczne podczas suszenia włosów strumieniem gorącego powietrza.

Pianki, lakiery, żele...

Utrwalanie fryzury to kolejny etap, na którym musimy zachować szczególna ostrożność. Pamiętajmy, że wszelkie utrwalacze wpływają na sztywność włosa, przez co jest on bardziej podatny na złamania czy zniszczenia.

Wszystkie utrwalacze mają negatywny wpływ na kondycję włosów, ale czasami ich użycie jest konieczne. Nie przesadzajmy wtedy z ilością kosmetyku i nie próbujmy rozczesywać już ułożonej fryzury. Jeżeli chcesz ujarzmić kręcone włosy, najlepiej w ogóle zrezygnuj z chemicznych utrwalaczy. Wmasuj w wilgotne włosy odrobinę naturalnego olejku – odżywi je i ułatwi układanie.

W pielęgnacji nawet małe rzeczy mają znaczenie. Pamiętaj, by po mocnym utrwalaniu przeprowadzić olejowanie włosów. Olejek rozpuści resztki utrwalaczy, a także nawilży i odżywi obciążone włosy. Pomoże także uchronić je przed kolejnymi zniszczeniami.

Choć nie warto odmawiać sobie skomplikowanych fryzur na wielkie wyjścia, na co dzień wybierajmy raczej luźne, naturalne wiązania. Taka strategia pozwoli nam cieszyć się zdrowszymi, gęstszymi i lepiej utrzymanymi włosami. A jeśli połączymy to z odpowiednią pielęgnacją, włosy same w sobie będą tak zachwycające, że niepotrzebne będą żadne dodatkowe zabiegi.